Bank centralny

W każdym kraju musi istnieć jeden bank centralny który zajmuje się emisją pieniądza i dba o to, aby tego pieniądza w obiegu nie było zbyt mało lub zbyt dużo. Gdy brakuje pieniędzy do obsługiwania różnych transakcji wówczas może to spowodować spadek produkcji i wzrost bezrobocia. Jeżeli bank centralny wpuszcza do obiegu zbyt dużo pieniędzy wówczas rosną ceny nabywanych towarów i pieniądz traci na wartości. Bogactwo kraju nie zależy od ilości wydrukowanych pieniędzy, lecz od ilości, jakości i różnorodności wytwarzanych dóbr i usług. Bank centralny nie ma bezpośrednich kontaktów finansowych z przedsiębiorstwami. Spełnia on funkcję kasjera budżetu państwa i utrzymuje finansowe kontakty ze wszystkimi wyspecjalizowanymi bankami komerycjnymi.

Banki te gromadzą zarówno oszczędności ludności, jak i instytucji publicznych i prywatnych a także udzielają kredytów na cele produkcyjne przedsiębiorcom i cele konsumpcyjne ludności. Poza tym kupują i sprzedają różne papiery wartościowe, dokonują wymiany walut zagranicznych i spełniają wiele innych pożytecznych funkcji w gospodarce narodowejOszczędności stanowią rodzaj zabezpieczenia się przed trudnymi do przewidzenia wydatkami. Są one gromadzone z myślą o dokonoaniu meszkania, budowy domu itp.), udzieleniu pomocy dzieciom lub zapewnieniu poziomu konsumpcji w okresie pomocy dzieciom lub zapewnieniu poziomu konsumpcji w okresie emerytalnym. Tylko niewielkie oszczędności są przechowywane w domu jako rodzaj rezerwy pieniężnej w celu dokonania poważniejszych zakupów. Większe sumy lokowane są w banku na określony procent bądź inwestowane w formie papierów wartościowych. np. zakup obligacji skarbu państwa). Dłuższe przetrzymywanie pieniędzy w domu naraża właściciela na straty, gdyż ceny wszystkich towarów i usług rosną i pieniądz traci na wartości (nazywa się to desperacją pieniądza. Oszczędności ulokowane w banku przynoszą określony procent, którego wysokość powinna być nieco większa (lub co najmniej równa) stopie wzrostu cen (inflacji) w ciągu roku.

Tagi dopasowane tematycznie do tego wpisu na blogu kasjera: , ,

PLN czy Euro?
    Gdybyśmy się cofnęli troszkę w czasie, to wówczas spotkalibyśmy się z prześmiewczymi komentarzami ze strony Europejkach ekonomistów skierowanych w ich amerykańskich odpowiedników. Oczywiście sprawa dotyczy wspólnej waluty europejskiej oraz kwestionowania dążenie Unii Europejskiej do wspólnej waluty. Generalnie Euro póki co radzi sobie jeszcze zdecydowanie lepiej niż można by przypuszczać, co jednak wcale nie oznacza że jest idealnie i że euro sceptycy nie mają racji, być może jednak ich obawy są uzasadnione? Pierwszym z głosów, jakie można było usłyszeć od przeciwników wspólnej europejskiej waluty było stwierdzenia, że jest to niemożliwe i że nie może się to udać. Jak pokazał czas, było to możliwe a czy się uda to dopiero zobaczymy, jednak według wielu osób pomysł jest zły i nie przetrwa. W dzisiejszym artykule opiszę trochę spraw związanych z Euro oraz to, jakie panuje wśród nich przekonanie, co do przyszłości wspólnej europejskiej waluty.Żeby dowiedzieć się jak wygląda to w rzeczywistości musimy po wiadomości udać się dalej niż Internet czy media. Zrozumieć problemy jakie są z euro możemy dopiero wówczas gdy znajdziemy się z dala od środków masowego przekazu. Dlaczego? Sprawa jest prosta to właśnie takie media kształtują obraz na taki jak im pasuje, dlatego trudno jest znaleźć miarodajne informacje dotyczące wspólnej waluty. Obecnie dla większości mediów głównym problemem jest dług publiczny, to właśnie media roztrząsają katastroficzne wizje tego co się będzie działo gdy dług będzie nadal rósł. Oczywiście jeżeli spojrzymy na deficyt z oku, to okaże się że jest to wina rozdmuchanego socjalu i rządów, które nie potrafiły w sposób racjonalny zarządzać finansami państwa.

Grecja - bankrut?
    Oczywiście na pierwszy plan wysuwa się tutaj Grecja i jej problemy, jednak według specjalistów to co trafia do mediów, jest mniej niż połową informacji jak sytuacja wygląda w rzeczywistości. Podobnie w przypadku Portugalii gdzie do masowej opinii trafia jeszcze mniej prawdziwych informacji, no a za szczyt dezinformacji można uznać Hiszpanię, gdzie trudno stwierdzić zgodność jakichkolwiek faktów. Najgorsze jest to że jeszcze trzy lata temu każdy z tych krajów miał się całkiem dobrze i nie myślał o jakichkolwiek problemach finansowych. Dla jasności warto wiedzieć że deficyt budżetowy Grecji za rok 2007 był na całkiem przyzwoitym poziomie i był niższy nie deficyt Stanów Zjednoczonych w latach osiemdziesiątych. Jednak wielki strumień płynących euro z najróżniejszych funduszy sprawił że kraje te zaczęły czuć się bardzo mocne i stabilne dzięki obecności w Unii Europejskiej. Jednak wówczas nikt nie przewidywał jeszcze kryzysu, który w niedługim czasie nadszedł. No a kryzys był jak pamiętamy bardzo poważny i o zasięgu ogólno światowym. W takiej sytuacji naturalne jest że źródła finansowania się zmniejszyły, a to przełożyło się na zdecydowany wzrost deficytów. To wszystko powoduje że strefa euro będzie coraz słabsza i zamieszanie w niej będzie wzrastało. Całkiem niedawno można było słyszeć głosy że nie ma możliwości rozpadu unii walutowej, jednak w obecnej sytuacji coraz więcej ekonomistów zadaje sobie pytanie czy jednak czasem państwa nie będą chciały powrócić do swoich dawnych monet? pozycjonowanie stron | wesele lublin | Oferty zatrudnienia | Zamówienia publiczne i przetargi budowlane, drogowe i na dostawy. | diament | Oferty pracy Koszalin | pozycjonowanie szczecin | usługi księgowe poznań